Łączna liczba wyświetleń

środa, 20 kwietnia 2011

wtorek, 19 kwietnia 2011

Dzień 6.

Dziś w porównaniu z tamtym tygodniem jestem gość.
Brak jakich kolwiek skurczów.
Siły przybywa, a większa siła = dalsze rzuty.
Jutro sprawdzę czy napewno dalej rzucam.
W pierwszym tygodniu z miejsca rzucałem 35 m 800g.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Pierwszy tydzień...

... już za mną. Wczoraj pchałem kulą i nadwyrężyłem sobie bark.
Potem doprawiłem się wielobojami.
Na oszczep było nas dwóch.
Trener uważa, że robię postępy.
Najtrudniejsza jest technika rzutu, w sensie cały proces rozbiegu.

Jak narazie jestem dobrej myśli i wszystko przede mną.

piątek, 15 kwietnia 2011

Pierwsze treningu za mną

Na drugim treningu na stadionie szłp mi coraz lepiej.
Trener pochwalił mnie za kilka rzutów.
Ale są to jedne na milion.

wtorek, 12 kwietnia 2011

Pierwsze Rzuty

Dziś trening odbył się na stadionie. Zanosiło się na deszcz, potem padało, ale nie otym chciałem Was poinformować.

2 kółka w koło stadionu.
Potem skip a i c z przejściem do biegu.
Rozciąganie góry.
Następne były przeskoki, obejścia płotków.

Po rozgrzewce wykonaliśmy serie rzutów idąc całą długość boiska (100 m ).
Najpierw silniejszą, słabszą, obiema i z jednego kroku.

Rzuty z tartanu wykonywaliśmy dobrze, ale było za ślizgo.

Skoczność i 6x100m.

Niebawem napiszę każdy etap treningu szczegółowo. Prosze o trochę cierpliwości.

Dziś tak jak wczoraj bolą mnie nogi, ale jeszcze trochę i się przyzwyczają.

Jeszcze bym zapomniał. po dwu treningach straciłem 2 kg.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Od tego wszystko się zaczęło.

Tydzień temu pojechałem do kolegi.
Rozmawialiśmy o sporcie, przyznałem się że chciałbym rzucać oszczepem.

Podał numer do swojego kolegi, który już dłuższy czas rzuca i osiąga dobre wyniki.

Porozmawiałem z nim w czwartek czy można przyjść tak ,, z ulicy '' i trenować.
Powiedział że to rzaden problem.

Kiedy piszę tego posta już jestem po treningu siłowym. Dostałem po dupie, ale dopiero jutro bedę płakał kiedy będę rzucał na stadionie.

Trener bardzo miły i pomocny jak i koledzy i koleżanka.

Jeszcze miesiąc do zawodów trzeba dać z siebie wszystko.

Dobry wynik=kwalifikacja=stypendium sportowe=300PLN.
Tak mogę najproście wytłumaczyć o co tu chodzi.
Nie to żeby chodziło mi tylko o kasę, ale również chcę wzmocnić swoje ciało.

Wkrótce opublikuje posta z treningiem siłowym, a już jutro relacja z tartanu.

Do przeczytania:)